poniedziałek, 25 lipca 2011

Test maseczek nawilżających – ocena czytelniczki bloga


Słońce, woda, wysoka temperatura jest tym z czego korzystamy z wielką przyjemnością przez całe lato. Niestety ta chwila przyjemności ma swoje konsekwencje, bowiem wszystkie te czynniki niekorzystnie wpływają na naszą skórę. Największym utrapieniem jest odwodnienie, nadmiernie wysuszenie skóry, które w zasadzie dotyczy każdego rodzaju skóry. Wtedy z pomocą przychodzą maseczki nawilżające. W mojej kosmetyczce jest to produkt „pierwszej pomocy”, mam go zawsze ze sobą, już nie raz uratował moją przesuszoną do skraju możliwości skórę. Maseczki są to preparaty wysoce skoncentrowane, zawierające duże ilości substancji aktywnych, co z tym się wiąże są efektywniejsze niż tradycyjne preparaty stosowane na co dzień. Należy pamiętać, że w stosowaniu maseczek nie należy również przesadzać, bowiem nie należy za bardzo przyzwyczajać skóry do tak silnych preparatów, bo będzie się domagała co raz to więcej. Maseczkę należy zastosować maksymalnie dwa razy w tygodniu.

Pod lupę wzięłam kilka przetestowanych przeze mnie maseczek. Zazwyczaj kupuje te w tubkach, bo są wydajniejsze i wygodniejsze w użyciu.

Avene maseczka kojąco- nawilżająca – przeznaczona do skór wrażliwych, pozbawionych blasku, zaczerwienionych, podrażnionych a także zalecana po intensywnym opalaniu. Na mojej skórze sprawdziła się znakomicie, skóra stała się miękka i doskonale odżywiona. Na noc nakładałam grubsza warstwę, nie zmywałam . Rano przebudzałam się ze zdrową, jasną i wypoczętą skórą. Konsystencja dosyć treściwa ,ale nie lepka. Zapach przyjemny, delikatny. Stosowałam ją przy ekstremalnie przesuszonej, wręcz łuszczącej się skórze – sprawdził się na rewelacyjnie.


Iwostin Sensitia maseczka nawilżająco– odżywcza – bardzo przyzwoita maseczka w równie przyzwoitej cenie. Bogart skład - kompleks witamin A, E, B5 plus kojąca woda termalna z Iwonicza Zdrój. Ze względu na witaminową zawartość kremu (przede wszystkim witamina A), maska działa również przeciwstarzeniu się skóry, dlatego tez można ją włączyć w profilaktykę starzenia się skóry, nawet przy skórach bardzo młodych. Może być również używana przy bardzo wrażliwej i alergicznej skórze. U mnie świetnie sprawdziła się na podrażnioną skórę, ukoiła ją i zmniejszyła zaczerwienienia. Z czystym sumieniem polecam ją dla wszystkich „wrażliwców”, jest delikatnie zapachowa, ale zawiera hipoalergiczną formułę. Ze względu na bogatszą i bardziej odżywczą konsystencje polecam ją dla skór bardzo suchych.

poniedziałek, 18 lipca 2011

Stopy lubią chodzić boso


Nasze stopy uwielbiają "chodzić boso". Gdy robi się ciepło nie żałujmy im tej przyjemności. Poranny spacer po zroszonej trawie, czy masaż piaskiem z muszelkami to dla nich prawdziwy raj!

Latem trzeba szczególnie zadbać o stopy.  Brak gruczołów łojowych powoduje, że ich naskórek szybko się przesusza, a nadmiar potowych sprawia, że stopy  się pocą.
To zamknięte koło, gdyż pot paruje, sól z niego zostaje na skórze i jeszcze bardziej wysusza stopy. Suche, piekące od popękanego naskórka pięty i stopy. Naszym stopom nie służy też letnie obuwie, które tak lubimy. Uderzając klapkami w piętę wbijamy w jej naskórek kurz, a odkryte palce wystawiamy na mechaniczne uszkodzenia - złamania lub pęknięcia.
Jedyną radą na letnie dolegliwości naszych stóp jest codzienna pielęgnacja. Dzięki systematycznym kąpielom, masażom i wcieraniu kremów sprawimy, że nasze stopy będą wyglądały pięknie i dobrej formie.

Podstawą pielęgnacji jest codzienna kąpiel stóp. Przydadzą się do niej specjalne sole, które zawierają mydło i środki antygrzybiczne. Doskonale zmiękczą paznokcie i nawilżą naskórek. Zamiast nich możesz używać też zwyczajnej domowej soli kuchennej, albo soli z Morza Martwego. Wypróbuj też sprawdzone kąpiele ziołowe. Jeśli dodatkowo wrzucisz do miski kilka kamyków, podarujesz swoim stopom odprężający masaż.
Odparzonym stopom pomoże napar z garści mięty lub czarnego, bzu otartym i poranionym ulgę przyniesie szałwia, kora dębu i skrzyp polny, nadmierną potliwość zlikwidujesz zanurzając stopy w kąpieli z tymianku, rozmarynu i lawendy a po długim i męczącym dniu zrelaksujesz stopy w kąpieli z rozmarynu i kwiatu rumianku.
Latem ten zabieg jest wręcz niezbędny. Peelingi do stóp oprócz drobinek złuszczających mają też w składzie substancje nawilżające, np. olejek jojoba. Cudownie wygładzają naskórek. Preparat nanosi się na suchą lub lekko zwilżoną skórę stóp, masuje kolistymi ruchami i spłukuje wodą.
Alternatywą dla peelingu może być tarka lub pumeks. Poradzą sobie z najtrwalszym zgrubieniem podeszwy i pięty. Należy je jednak często wymieniać, gdyż stają się siedliskiem chorobotwórczych bakterii.
Robiąc peeling nie ścieraj skóry zbyt mocno. Zawsze musi pozostać delikatna warstwa zrogowaciałego naskórka, która będzie stanowiła naturalną barierę ochronną dla twoich stóp.
Relaksujący masaż działa na nogi kojąco. Posmaruj więc stopy oliwką, a następnie:
- Masuj każdy palec od nasady po czubek.
- Oprzyj piętę o podłoże, dłońmi przyciągaj wszystkie palce w górę, a następnie odginaj w dół.
- Kciukiem uciskaj kości śródstopia od palców do kostki.
- Ugniataj mocno kciukiem podeszwę, a szczególnie punkty, które bolą cię po długim chodzeniu najbardziej.

Doskonale masuje stopy także zimna płynąca woda, np. górskiego strumyku lub rzeki. Przyspiesza krążenie i delikatnie wygładza. To dla twoich nóg wspaniały relaks po całodniowym wysiłku.

PS: Dziękuję http://innaa93.blogspot.com/ za nominację do konkursu:




7 faktów:
  •  uwielbiam kosmetyki
  • lubię doradzać odpowiednie preparaty do pielęgnacji cery
  • cieszą mnie miłe maile z podziękowaniami gdy kosmetyk pomaga, a moja rada okazała się trafiona
  • moje ulubione kosmetyki to Galenic
  • uwielbiam intensywne kolory
Nominuję:
http://kokosowa-panna.blogspot.com/
http://agowepetitki.blogspot.com
http://ankowyswiat.blogspot.com/
http://lipstick20.blogspot.com/
http://iblackbeautybag.blogspot.com
Zasady:

  • podziękowania i link bloggera, który przysłał wam tą nagrodę
  • skopiuj i wklej logo na swoim blogu i napisz 7 faktów o sobie
  • nominuj 16 innych bloggerów (nie możesz nominować bloggera, który nominował ciebie)
  • napisz im komentarze aby dowiedzieli się o tym ;)

środa, 13 lipca 2011

Bioxet- koniec z niechcianym owłosieniem


Ziołowy który trwale redukuje niepożądane owłosienie oraz pielęgnuje i chroni skórę przed wysuszeniem. Dzięki odżywczej formule preparatu nie ma potrzeby stosowania dodatkowych środków nawilżających. Bioxet można bezpiecznie aplikować na wszystkie części ciała, łącznie z twarzą. Po zastosowaniu kremu całkowicie wchłonięty przez skórę, wpływa na osłabienie procesu wyrastania włosów. Jego działanie nie polega na niszczeniu, wypalaniu czy rozpuszczaniu włosów, nie wywołuje zatem żadnego nieprzyjemnego zapachu i nie podrażnia naskórka. Wystarczy zastosować jedną ze zwykłych metod depilacji np. depilatory, a następnie na dokładnie umytą skórę nałożyć niewielką warstwę kremu. Czynność powtarza się codziennie dopóki włoskie nie osiągną odpowiedniej długości nadającej się do depilacji.

Stosując preparat Bioxetregularnie przez kilka miesięcy, można na stałe zapomnieć o uciążliwym i niechcianym owłosieniu.

Co więcej, aplikowany po kąpieli może zastąpić zwykły balsam do pielęgnacji ciała. Efekty widać już po trzech miesiącach. Liczba wyrastających włosów, słabszych i krótszych zmniejszy się nawet o połowę. Regularne aplikacje prze 8-10 miesięcy sprawią, że problem niechcianego owłosienia zniknie na zawsze.

wtorek, 5 lipca 2011

Zbyt mocne złuszczanie naskórka

Peeling to najszybszy sposób na poprawę wyglądu skóry, która natychmiast staje się gładka w dotyku, rozjaśniona, o bardziej jednolitym kolorze. Poprzez usunięcie martwych komórek naskórka dochodzi do pobudzenia odnowy komórkowej, dzięki czemu nasza skóra po prostu sprawniej funkcjonuje.
Coraz większą popularnością, ze względu na swoją skuteczność, cieszą się - także w postaci preparatów do użytku domowego - peelingi chemiczne (na bazie kwasów), które prowadzą do rozluźnienia wiązań międzykomórkowych i w ten sposób doprowadzają do złuszczenia martwych komórek. Mają taką przewagę nad scrubami z drobinkami ściernymi, że zawarte w nich kwasy często mają dodatkowe działanie, np. mieszanka 20% kwasu glikolowego i 10% kwasu cytrynowego (dodatkowo w połączeniu z 5% witaminą C) rozjaśnia skórę, zmniejsza przebarwienia - taki skład ma peeling z linii rozjaśniającej SVR - Clairial Peel  kwas glikolowy stosowany też jest w wielu preparatach odmładzających i przeciwzmarszczkowychbo ma świetne działanie stymulujące pracę fibroblastów, a więc produkcję kolagenu i elastyny; ponieważ jednocześnie zwiększa przepuszczalność naskórka i wchłanialność nakładanych po peelingu substancji,  łączy się go z substancjami silnie odmładzającymi, w wypadku tego preparatu to retinol, kwas salicylowy wykorzystywany jest często w produktach przeciwtrądzikowych, bo ma działania przeciwbakteryjne - dodano go do Lysalpha Cicapeel; ten peeling na bazie glukonolaktonu głęboko oczyszczającego skórę przeznaczony jest do cery trądzikowej, także dorosłych.

Problem nadmiernego złuszczenia naskóra nie dotyczy jednak peelingów chemicznych do stosowania w domu - są one dużo łagodniejsze (maksymalne stężenie np. kwasu glikolowego może wynosić 20% - a w takiej dawce świetnie nawilża on skórę i daje efekt powierzchownego peelingu). Poza tym naturalny cykl złuszczania naskórka to 28 dni - zadaniem peelingu jest regulacja tego procesu, a nie jego przyspieszenie (złuszczamy tylko martwe komórki).
Zachęcam do regularnego stosowania peelingów, bo daje to naprawdę widoczne i szybkie efekty.